Ultra-długie rejsy są dziś jednym z najlepszych dowodów na to, jak daleko zaszło lotnictwo. Najdłuższy lot samolotem to nie tylko rekord w kilometrach, ale też praktyczne pytanie o czas, komfort, przesiadki i sens wyboru takiej trasy. Poniżej pokazuję, które połączenia prowadzą dziś w zestawieniu, ile trwa taki lot w praktyce i co warto wiedzieć, zanim kupisz bilet.
Najkrócej o rekordowych rejsach bez międzylądowania
- Obecnym liderem jest połączenie Nowy Jork JFK – Singapur z dystansem 15 332 km.
- Tuż za nim znajduje się Newark – Singapur, a trzecie miejsce zajmuje Auckland – Doha.
- W Europie najmocniej wyróżniają się trasy Perth – Londyn i Perth – Paryż.
- W praktyce takie loty trwają zwykle od około 16 do 18,5 godziny, zależnie od kierunku i wiatru.
- Na tej liście dominują A350 i Boeing 787-9, bo to samoloty stworzone do bardzo długich odcinków.
- Rekordy są ruchome, ale trasa Sydney – Londyn wciąż nie należy jeszcze do obecnie wykonywanych rejsów komercyjnych.
Które trasy są dziś najdłuższe

Według zestawienia OAG, które porządkuje trasy według great circle distance, czyli najkrótszej odległości po powierzchni Ziemi między dwoma lotniskami, czołówka wygląda dziś bardzo wyraźnie: dominują Singapur, Auckland i Perth, a w ścisłej czołówce jest kilka połączeń między Australią, Azją, Europą i Ameryką Północną.
| Miejsce | Trasa | Dystans | Linia lotnicza | Dlaczego jest ważna |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Nowy Jork JFK – Singapur SIN | 15 332 km | Singapore Airlines | Aktualny rekord świata w lotach komercyjnych bez międzylądowania. |
| 2 | Newark EWR – Singapur SIN | 15 329 km | Singapore Airlines | O zaledwie 3 km krótszy od lidera, przez lata sam był rekordzistą. |
| 3 | Auckland AKL – Doha DOH | 14 526 km | Qatar Airways | Trasa wróciła do siatki po przerwie i znów należy do światowej czołówki. |
| 4 | Perth PER – Londyn Heathrow LHR | 14 499 km | Qantas | Najdłuższe obecne połączenie z Europą i jeden z najbardziej znanych ultradługich rejsów. |
| 5 | Dallas/Fort Worth DFW – Melbourne MEL | 14 468 km | Qantas | Jedno z kluczowych połączeń między Ameryką Północną i Australią. |
| 6 | Paryż CDG – Perth PER | 14 265 km | Qantas | Drugi europejski rekord w top 10 i bardzo dobry przykład, jak mocno Perth przesuwa granice. |
| 7 | Auckland AKL – Nowy Jork JFK | 14 209 km | Air New Zealand, Qantas | Ważny kierunek dla ruchu między Nową Zelandią i USA. |
| 8 | Auckland AKL – Dubaj DXB | 14 193 km | Emirates | Dawny rekordzista, który pokazuje, jak szybko przesuwa się granica ultra-long-haul. |
| 9 | Shenzhen SZX – Meksyk MEX | 14 124 km | China Southern | Jedyne w tej dziesiątce połączenie z Ameryką Łacińską. |
| 10 | Los Angeles LAX – Singapur SIN | 14 096 km | Singapore Airlines | Domyka pierwszą dziesiątkę i potwierdza siłę Singapuru jako globalnego hubu. |
Jeśli spojrzeć na czas, a nie tylko na kilometry, obraz jest podobny, ale jeszcze bardziej praktyczny: lot Singapur–Nowy Jork trwa zwykle około 18 godzin i 25 minut, w danych operacyjnych bywa podawany średnio jako 18 godzin i 40 minut; Perth–Londyn to około 17 godzin i 45 minut; Perth–Paryż około 17 godzin i 20 minut w jedną stronę oraz 16 godzin i 30 minut w drugą; Auckland–Nowy Jork około 16 godzin i 15 minut; a Auckland–Dubaj około 17 godzin i 10 minut. To właśnie ten zestaw liczb najlepiej pokazuje, że rekord w powietrzu nie jest już abstrakcją, tylko bardzo konkretnym doświadczeniem pasażera.
Dlaczego rekord w kilometrach nie zawsze oznacza najdłuższy czas
Na mapie dwie trasy mogą wyglądać podobnie, a w praktyce różnić się o godzinę albo więcej. Dzieje się tak dlatego, że linia lotu nie jest prostą kreską narysowaną na płaskiej mapie, tylko wynika z geometrii Ziemi, warunków pogodowych, ograniczeń paliwowych i tego, jak dany samolot radzi sobie na długim odcinku.
- Great circle distance pokazuje najkrótszą drogę po kuli ziemskiej, ale samolot nie zawsze leci dokładnie po tej linii.
- Wiatry strumieniowe, czyli silne prądy powietrza na dużej wysokości, potrafią skrócić lub wydłużyć lot o kilkadziesiąt minut.
- Kierunek ma znaczenie: odcinek na zachód zwykle trwa dłużej niż ten sam rejs w drugą stronę.
- Ograniczenie zasięgu i ekonomika paliwa wpływają na to, czy linia wybiera bezpośredni lot, czy jednak woli jedną przesiadkę.
- Węzły przesiadkowe też mają znaczenie, bo najdłuższe trasy zwykle wyrastają z dużych hubów, takich jak Singapur, Perth, Auckland czy Doha.
To dlatego Perth i Singapur pojawiają się w rankingach tak często. W praktyce nie chodzi wyłącznie o mapę, ale o połączenie geografii i możliwości technicznych konkretnego samolotu. I właśnie od tego przechodzę do pytania, co czeka pasażera na pokładzie tak długiego rejsu.
Jak wygląda taki lot z perspektywy pasażera
Na ultradługim odcinku liczą się rzeczy, które przy krótszym locie łatwo zignorować. Gdy siedzi się w samolocie 16, 17 albo 18 godzin, każda drobna decyzja wpływa na to, czy po wylądowaniu czujesz się po prostu zmęczony, czy całkiem rozbity.
Sen i rytm dobowy
Największym problemem nie jest sama długość lotu, tylko to, że organizm przestaje wiedzieć, kiedy ma spać. Na trasach do Azji i Australii często pomaga ustawić sen pod czas docelowy jeszcze na pokładzie, a nie próbować „przetrwać” cały rejs na kawie. W praktyce najlepiej działa prosty plan: kilka godzin snu, krótki posiłek, trochę ruchu i ponowna próba odpoczynku.
Jedzenie i nawodnienie
Suchsze powietrze w kabinie i wielogodzinne siedzenie sprawiają, że nawodnienie naprawdę robi różnicę. Ja zawsze traktuję wodę i lekkie posiłki jako element strategii, nie dodatek. Alkohol i przesadne podjadanie zwykle pogarszają samopoczucie, a nie je poprawiają.
Przeczytaj również: Odprawa na lotnisku krok po kroku - Jak uniknąć typowych błędów?
Wybór miejsca
Przy tak długim locie miejsce przy oknie ma sens, jeśli chcesz spać, a miejsce przy przejściu sprawdza się wtedy, gdy planujesz wstawać co kilka godzin. Jeśli możesz dopłacić tylko do jednej rzeczy, najczęściej najlepiej zwraca się premium economy albo miejsce z wyraźnie większą przestrzenią na nogi. W ultradługim rejsie różnica między „da się wytrzymać” a „naprawdę jest wygodnie” bywa dużo większa niż na krótszych trasach.
To wszystko ma znaczenie, ale jeszcze ważniejsze staje się wtedy, gdy taki rejs ma być elementem podróży z Polski, a nie samodzielnym celem wyprawy.Jak zaplanować podróż z Polski, gdy trasa ma 16-18 godzin
Z Polski rzadko leci się na te rekordowe połączenia wprost z jednego lotniska. Najczęściej dochodzi przesiadka, więc zamiast patrzeć wyłącznie na odcinek maratoński, trzeba policzyć całą podróż door-to-door. I właśnie tu wiele osób popełnia podstawowy błąd: wybiera najdłuższy segment, a nie najlepszą logistykę.
- Sprawdzaj czas całkowity, nie tylko czas samego dalekiego odcinka.
- Wybieraj jedną rezerwację zamiast dwóch osobnych biletów, jeśli chcesz ograniczyć ryzyko przy opóźnieniu.
- Na przesiadkę zostaw rozsądny zapas, zwykle co najmniej 2-3 godziny, a przy zmianie terminala jeszcze więcej.
- Sprawdź zasady bagażowe i tranzytowe, bo przy ultradługich trasach pomyłka kosztuje więcej niż przy zwykłym locie europejskim.
- Jeśli możesz wybrać kierunek podróży, pamiętaj, że lot na wschód zwykle mocniej miesza w rytmie dobowym niż lot na zachód.
W praktyce z Krakowa, Warszawy czy innych polskich lotnisk taka podróż bardzo często oznacza łączny czas na poziomie 20-30 godzin, nawet jeśli sam długi odcinek trwa „tylko” kilkanaście godzin. Z tego powodu lepsza bywa wygodna przesiadka na dobrym hubie niż imponujący rekord, który wygląda świetnie w wyszukiwarce, ale gorzej w realnym planie dnia. I właśnie dlatego warto spojrzeć na to, co zmienia się w samej branży, bo rekordy nie stoją w miejscu.
Rekordy, które za chwilę przesuną granicę
Tu widać, jak szybko lotnictwo przesuwa własne ograniczenia. Qantas zapowiada pierwsze egzemplarze A350-1000ULR na koniec 2026 roku, a komercyjne loty Sydney–Londyn i Sydney–Nowy Jork mają ruszyć w pierwszej połowie 2027 roku. To będą rejsy projektowane na około 22 godziny bez lądowania, czyli nowy poziom ultra-long-haul, ale na dziś nie są jeszcze częścią aktualnie wykonywanej siatki.
To ważna różnica, bo w sieci łatwo pomylić zapowiedź z realnym rozkładem. Dopóki samolot nie wejdzie do regularnej sprzedaży, rekord pozostaje po stronie obecnych tras z Singapuru, Auckland, Perth i Dubaju. A to prowadzi już do ostatniego, najbardziej praktycznego pytania: na co patrzeć, kiedy długość lotu robi wrażenie, ale nie powinna przesłonić zdrowego rozsądku?
Na co patrzeć, gdy długość lotu to nie wszystko
- Najpierw licz całkowity czas podróży, bo to on decyduje o zmęczeniu, a nie sam rekordowy segment.
- Sprawdzaj kierunek rejsu, bo ten sam dystans może dać zupełnie inne odczucie po wylądowaniu.
- Zwracaj uwagę na typ samolotu, bo A350 i Boeing 787 zwykle są lepiej przygotowane do długiego lotu niż starsze konstrukcje.
- Nie wybieraj połączenia tylko dlatego, że jest najdłuższe; czasem lepszy jest krótszy, ale spokojniejszy plan z dobrą przesiadką.
Jeśli chodzi wyłącznie o najdłuższy lot samolotem, dziś rekord należy do trasy Nowy Jork JFK – Singapur, ale z perspektywy podróżnego ważniejsze bywa coś mniej efektownego: sensowna przesiadka, odpowiednia pora wylotu i miejsce, w którym da się przespać kilka godzin. Ja patrzę na takie rejsy jak na test logistyki, nie tylko wytrzymałości. Gdy lecisz z Polski, najlepiej myśleć o całej podróży, a nie o samym rekordzie, bo to właśnie całość decyduje, czy wrócisz z wrażeniem dobrej wyprawy, czy tylko długiego siedzenia w fotelu.